
Początkowo trafiliśmy na złą drogę i doszliśmy do złej sceny we Wieluniu, było to spowodowane obecnością aż trzech scen. Gdy w końcu dotarliśmy na drugą dobrą scenę powitał nas smród papierosów, odłamki potłuczonego szkła, które o mały włos nie wbiły się w nasze stopy. Byli to oczywiście fani Donguraleska, ochrona chyba tylko stwarzała pozory pracy, bo tak naprawdę baliśmy się czy przypadkiem nie dostaniemy butelką w głowę albo ktoś nie przypali nas papierosem, przy okazji mogliśmy posłuchać mnóstwo inwektyw, wulgarnych słów oraz bardzo mało ambitnych tekstów, którymi nasza polska młodzież zachwycała się. Gdy w końcu Donguralesko nie mógł zagrać bisów mimo wielu ochoczych krzyków owych fanów i zeszedł ze sceny, pojawił się organizator, trzy razy wspomniał kto jest sponsorem występu September. To ostatnie słowo wzbudziło u ludzi szaleństwo, zaczęli się tłumnie schodzić, lecz dzielna Magda i trzymający ją za rękę Rafał by nie zgubić się dobili się do przodu. Już ujrzeliśmy znajomą twarz, drogi Tomas, nasz pomocnik, dzięki któremu osiągnęliśmy to co osiągnęliśmy. Po krótkiej chwili przymiarek i mówienia "No music, no music" zjawiła się Ona, Bogini seksapilu, muzyki dance i udanego koncertu. Ludzie już zaczęli krzyczeć do niej, w sumie nic nowego. Petra zaśpiewała takie piosenki jak: Until i die, owe wykonanie rozgrzało publiczność do czerwoności, ludzie skakali, tańczyli, krzyczeli, Can't get over, oszałamiająca choreografia i wykonanie powaliło wszystkich dosłownie na kolana, Because i love you, początkowo spokojna ballada oczarowała publiczność i ukazała siłę głosu Petry, Cry for you, dobrze wszystkim znany hit, spowodował, że zostaliśmy wbici do barierki jeszcze bardziej, to chyba wszystko wyjaśnia, przy okazji September przećwiczyła swój polski używając słów jak "prawo", "lewo", "mój polski nie dobry, angielski dobrze, ale polski nie", Looking for love, rewelacyjna, taneczna piosenka pozwoliła nam jeszcze bardziej poczuć energię wysyłaną przez Petrę i oddać się jej, Satellites, ten tekst znali wszyscy, najbardziej znany hit Petry, było widać jak ludzie schodzili się i schodzili, ludzie wybawili się jak nigdy. A teraz uwaga, Petra zapowiedziała swoją kolejną piosenkę jako taką, którą zagrała może dwa, trzy razy, a jest to Flowers on the grave, ballada z głębokim znaczeniem pozwoliła każdemu poczuć znaczenie słów, wyczuwalne były również emocje September, które płynęły prosto z jej serca, zachwyciła wszystkich swoim niebywale silnym a jednocześnie delikatnym głosem. It doesn't matter poznaliśmy po wachlarzach, cudowna drapieżność tancerek i Petry ukazała ich możliwości taneczne, świetnie się razem bawiły, a publika nie pozostawała obojętna. I to by było na tyle gdyby nie krzyki i piski ludzi, którzy prosili o bis. Petra zaśpiewała La la la (Never give it up), dwie wersje, najpierw tą łagodniejszą, akustyczną, następnie tą żywszą, która rozgrzała publikę, która śpiewała z Petrą hit z pierwszego albumu. Petra w czasie koncertu słyszała nasze słowa "We love you, you are the best, you are godess" etc, przy całej publice powiedziała, że również nas kocha i pamięta spotkanie w Będzinie i wywiad przed Eska Music Awards. Poczuliśmy się niebywale i niesamowicie wyróżnieni tym faktem. Niestety nie mogliśmy długo trzymać naszego okazu miłości- transparentu, ponieważ ludzie z tyłu rzucali w niego różnymi rzeczami, ponieważ przeszkadzał im w oglądaniu widowiska.

Sławek nie był obecny na koncercie, więc nie mógł załatwić nam spotkania, przed La la la w miarę szybko uwinęliśmy się na bok barierek gdzie spokojnie mogliśmy wykrzykiwać do tancerek, które przyszły do nas (konkretnie Sara) i obiecała porozmawiać z Tomasem odnośnie naszego wejścia do Petry. Nie zawiodła, po chwili gdy już Tomas nas ujrzał przyszedł do nas, przywitał się z nami i kazał ochronie wpuścić nas, od razu zaciekawieni ludzie zaczęli wypytywać, ale czemu, ale po co, ale dlaczego my, my zignorowaliśmy ich i podążyliśmy za Tomasem. Oczom ukazały się nam wspaniałe sztuczne ognie i namiot, przed którym stały dwie tancerki; Nathalie i Sara. Porozmawialiśmy z nimi bardzo otwarcie i sympatycznie, były bardzo zachwycone naszymi opiniami o nich, które brzmiały mniej więcej tak "You are the best dancers in the world, we love you, you are hot and sexy, we love you, people from Poland can't stop watching Petra's videos because of her and your dance, you are amazing". Naszym oczom ukazało się wzruszenie dziewczyn, które były zachwycone. Niestety potem od nich oddzielił nas ochroniarz, pewnie z zazdrości. W momencie gdy kończyliśmy z nimi rozmowę naszym oczom ukazała się ona... wspaniała, jedyna i niepowtarzalna najlepsza światowa gwiazda muzyki pop, dance- September. Jak zwykle oniemieliśmy, w górę poszedł nasz transparent, którym Petra była zachwycona, powiedziała, że nasz dowód miłości jest cudowny i go uwielbia. Następnie weszliśmy z nią do namiotu, gdzie rozdawała autografy, podpisała transparent, na którym również narysowała samą siebie, poznaliśmy za kulisami również resztę osób, które pracują z Petrą i towarzyszą jej na koncertach. Bardzo miło nas zaskoczyło, że Petra widząc nas na koncercie, zapytała Tomasa po zakończeniu się koncertu "Where are my crazy fans?", gdy jeszcze się u niej nie zjawiliśmy. Było to niesamowite uczucie.
Co działo się za kulisami u September możecie zobaczyć klikając w miniaturkę poniżej...



.jpg)

.jpg)

